Książki dla dzieci o zawodach – “Mój pierwszy alfabet. Kim będę?” i “Fach, że ach”

Nie samym hiszpańskim człowiek żyje. I nie samym angielskim. Młody człowiek żyje również językiem polskim:) A że mamy już listopad, rok szkolny w pełni, to i jakoś więcej pracy się zrobiło. Skojarzenia są więc proste: praca – książki o zawodach – nowy wpis na bloga:)

Dzisiaj w Czytelni zaprezentuję Wam dwie książki, który w świetny sposób przybliżą Waszym dzieciom zawody, a Wam będzie łatwiej o nich opowiadać. A być może nawet sami dowiecie się o istnieniu niektórych zawodów:)?

fach-ze-ach-i-moj-pierwszy-alfabet

“MÓJ PIERWSZY ALFABET. KIM BĘDĘ?”

48 stron, twarda oprawa, Wydawnictwo W.A.B, sami wybierzcie gdzie kupicie 🙂

Tę książkę możemy czytać już maluszkom. Tekstu jest niewiele, za to duże ładne ilustracje. Każda rozkładówka to jedna litera, jeden zawód i jedna krótka rymowanka. Krótko, zwięźle i wpada w ucho, aczkolwiek Tunio, bardziej niż rymowankami, interesuje się samymi literami, więc radość jest tym większa, jeśli uda mu się rozpoznać daną literę. Jestem przekonana, że będziemy zaglądać do tej książki przez następne kilka lat – litery w tekście są tak duże, że książka z pewnością będzie świetną pomocą przy nauce samodzielnego czytania. Jedyne co może budzić małe “ale” to fakt, że książka nie prezentuje tych najbardziej współczesnych zawodów i tak np. przy A mamy Astronoma, zamiast np. Analityka, przy C mamy Cukiernika zamiast Copywritera, a przy P – Policjanta zamiast Programisty. Hmm… może po prostu Astronoma, Cukiernika i Policjanta ciut łatwiej wyjaśnić i narysować:)?

moj-pierwszy-alfabetmoj-pierwszy-alafabet-amoj-pierwszy-alfabet-dmoj-pierwszy-alafabet-fmoj-pierwszy-alfabet-gmoj-pierwszy-alfabet-hmoj-pierwszy-alfabet-imoj-pierwszy-alfabet-lmoj-pierwszy-alfabet-pmoj-pierwszy-alafabet-smoj-pierwszy-alfabet-umoj-pierwszy-alfabet-urzedniczka

“FACH, ŻE ACH”

71 stron, twarda oprawa, Wydawnictwo Bajka, sami wybierzcie gdzie kupicie 🙂

Inne podejście do tematyki zawodów prezentuje “Fach, że ach”. ACH cóż to za książka:)! To jest po prostu hit, petarda, rewelacja:) Prawdziwą perełka. Książka wciąga od pierwszych stron. Mnie przy pierwszym otwarciu książki uderzyła Listwa zawodów, a konkretnie ich ogromna ilość jaką zaprezentowano. Można tu znaleźć zawody związane m.in. z teatrem, operą, gospodarstwem, szpitalem, szkołą, budową czy kosmosem. Każdy “dział” składa się z dwóch części: pierwsza część to dwustronicowa ilustracja z nazwami zawodów, a druga to opis wybranych zawodów z poprzednich dwóch stron. Czyli od ogółu do szczegółu plus świetna “kreska” ilustratora.

“Fach, że ach” to propozycja dla nieco starszych obserwatorów świata. Tunio zadaje przy niej niezliczoną ilość pytań, ma wciąż nowe spostrzeżenia i odnajduje kolejne szczegóły w ilustracjach. Niesamowite jest również to, że sam rodzic dowie się z tej książki naprawdę dużo. Czy ktoś z Was wie czym zajmuje się agronom, toromistrz, ustawiacz czy dowódca ekspedycji:)? Ja teraz już wiem:) Nie dosyć, że mamy tutaj mnóstwo zawodów mało znanych to jeszcze znajdziemy również te bardzo na czasie, czyli np. performera, webmastera, architekta krajobrazu albo pirotechnika:) Oj, jest o czym rozmawiać:)

Poniżej zdjęcia z wybranych bardzo subiektywnie rozkładówek. Prezentujemy te, które wałkujemy z największą nieposkromioną przyjemnością. Reszta też jest spoko, ale tam musicie już zajrzeć sami;)

fach-ze-ach-szpitalfach-ze-ach-szpital-3fach-ze-ach-szpital-2fach-ze-ach-spital-4fach-ze-ach-budowafach-ze-ach-ratownicyfach-ze-ach-ratownicy-2fach-ze-ach-ratownicy-3fach-ze-ach-ratownicy-4fach-ze-ach-filmfach-ze-ach-film-2fach-ze-ach-film-3fach-ze-ach-film-4fach-ze-ach-film-5img_1812

 

PODSUMOWUJĄC…

Obydwie propozycje są warte uwagi. Jak zawsze wszystko zależy od dziecka:) i to Wy najlepiej będziecie wiedzieć, która książka bardziej wciągnie Waszego małego czytelnika. Tunio uwielbia ilustracje z duża ilością szczegółów, więc “Fach, że ach” jest idealna dla niego, ale w Alfabecie jego wzrok przyciągają z kolei litery znajdujące się u góry strony.

Dla mnie sprawa jest jasna – kupcie obydwie:D

A może macie swoje ulubione książka na temat zwodów? Może coś po angielsku:)???

 

Saludos!

Advertisements

10 thoughts on “Książki dla dzieci o zawodach – “Mój pierwszy alfabet. Kim będę?” i “Fach, że ach”

  1. Pamiętam, że pojawiła się w naszej dziecięcej biblioteczce jakaś książka o zawodach, jednak nie była ona w atrakcyjnej szacie graficznej i dzieci się nią nie zainteresowały. Gdyby takie książki do nich trafiły z pewnością wydawałyby się im bardzo interesujące. 🙂

    Like

  2. nie tylko temat, ale i forma ma znaczenie, a dzieci są szczególnie wymagające:) Może zatem zrobisz drugie podejście, ale tym razem z moimi propozycjami:)?

    Like

  3. ,,Fach, że ach” jest piękne. Sama bym chętnie przeczytała. Chyba nigdy nie miałam książeczki o zawodach. W sumie szkoda. Pamiętam, moja mama opowiadała, dlaczego poszła na matematykę i potem została farmaceutką. Bo umiała matmę po liceum, a nikt jej nie powiedział, czym zajmuje się farmaceuta.

    Like

    1. Taaak, “Fach, że ach” jest piękne, że ach:) Ja też myślę, że warto rozmawiać z dziećmi o zawodach, przedstawiać im różne możliwości wyboru swojej drogi zawodowej i to wcale nieprawda, że są to tematy na czas liceum – myślę, że trzeba to robić znacznie wcześniej, bo pasja może kiełkować już u kilkulatków:)

      Like

  4. Sympatyczne! Sama kochałabym tę drugą, szkoda, że za moich czasów takich nie było…
    Podoba mi się, że jest dosyć dużo kobiet: policjantka, dentystka… A z drugiej strony fryzjer zamiast fryzjerki.
    Ze współczesnych zawodów jest informatyk – na programistę i copywritera przyjdzie pewnie czas, kiedy dziecko będzie starsze i będzie rozróżniało niuanse pracy przy komputerze.

    PS. Nie chcesz może zainstalować Disqusa? Nie lubię dowiadywać się z e-maili, że ktoś mi odpowiedział, a doceniam możliwość wejścia w dłuższą dyskusję w komentarzach bez pamiętania, pod czym i u kogo zostawiłam ostatnio parę zdań 😀

    Like

    1. Tak, jest informatyk, więc i tak nieźle. I bardzo słuszna uwaga, że jest dużo kobiet:) I fryzjer:) Czy plus dla autora za niestereotypowe podejście do tematu:)

      ps. chciałabym, ale czy do bloga na wordpress.com w ogóle można?

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s