Jesienny reset

Bardzo lubię ten czas offline. Tylko z rodziną, tylko dla nich. Ostatni weekend spędziliśmy u Rodziców, a że była piękna pogoda dużo spacerowaliśmy po lesie i patrzyliśmy na zielone;). Wiecie, dla nas mieszczuchów, to bardzo ważne. Amerykańscy naukowcy na pewno potwierdzą, że kontakt z przyrodą dobrze robi, odstresowuje i relaksuje. Gdy tak szliśmy przez las, … Continue reading Jesienny reset

Zima. Morze. Kołobrzeg!

Obiecane fotostory z zimowego wypadu nad morze. Było krótko, ale wystarczająco, by nadrobić niedobory we wspólnym spędzaniu czasu;). Zrelaksowani, wychillowani, a Tunio z nową sprawnością skauta - "samodzielne" pływanie z rękawkami zaliczone! Nie macie pojęcia jaki On był szczęśliwy, a ja dumna:). Duży dzielny Chłopak:) Poza tym były spacery po plaży, wycieczka do portu i … Continue reading Zima. Morze. Kołobrzeg!

Po QUÉ PASA. Dokąd dalej…?

Planowałam, że będzie to post pofestiwalowy. I jest. Festiwal się kończy, ale ja niestety praktycznie w nim nie uczestniczyłam. Poza jednym wydarzeniem, ale o tym za chwilę… Życie ma to do siebie, że wszystkie plany mogą wziąć w łeb w ciągu 10 minut, tym bardziej jeśli masz dziecko, a dziecko się rozchoruje. Efekt uziemienia w … Continue reading Po QUÉ PASA. Dokąd dalej…?